Tarnica z Ustrzyk Górnych w zimie. Zobacz jak wygląda pętla przez Wołosate

Tarnica z Ustrzyk Górnych w zimie. Zobacz jak wygląda pętla przez Wołosate

Bieszczady zimą zupełnie nie przypominają tych z cieplejszych pór roku, gdy na odkrytych połoninach szumią trawy, z ziemi wyłaniają się skały, a widok ze szczytów ciągnie się aż po horyzont. Tutaj w zimie w góry wybierają się raczej koneserzy. Często śnieg i wiatr smagają po twarzy, a mleczna chmura zasłania świat, więc pokażę Ci, jak może wyglądać w Bieszczadach w zimie szlak z Ustrzyk Górnych na Tarnicę.


Tarnica to najwyższy szczyt polskich Bieszczad, na który pcha się każdy, kto zalicza Koronę Gór Polski. Wznosi się ona na wysokość 1346 m n.p.m. Najlepszym czasem na wyprawę tutaj jest jesień, lecz ja się nie załapałam na tę porę roku, dlatego pokażę Ci zimowe wydanie trasy na Tarnicę z Ustrzyk Górnych przez Szeroki Wierch i od razu zaznaczę, że to wycieczka dla koneserów, bo do przejścia jest niemal 20 km pętli, na znacznej części trasy może nie być widoków, a wiatr chce zmrozić człowieka do szpiku kości.

Szlak Ustrzyki Górne – Tarnica w zimie. Ile czasu to zajmie?

Z Ustrzyk Górnych na Tarnicę poprowadzony jest czerwony szlak, przejście nim przy dobrych warunkach obliczone jest według map na 3 h 20 min. Mnie w zimie przejście zajęło niecałe 4 h, czyli w mojej ocenie poszło naprawdę nieźle, lecz do tego trzeba jeszcze dodać czas powrotu do Ustrzyk Górnych. Ja polecam pętlę i zejście do Wołosatego, aby nie wracać po swoich śladach, dodatkowo pętla pozwala szybciej powrócić do cywilizacji, a w dolinie zwykle raźniej, bo wiatr nie urywa głowy. Dalej jednak jeszcze trzeba przejść z buta do Ustrzyk Górnych, w sezonie letnim kursuje tutaj bus, w zimie marne szanse na to, lecz można próbować łapać stopa, szosą niekiedy poruszają się miejscowi.

Zejście z Tarnicy do Wołosatego powinno zająć 1 h 05 min, mi w zimie zajęło ok. 1 h 45 min. W Wołosatem zwiedziłam jeszcze cerkwisko, jest tu także salka edukacyjna BdPN, lecz nie wiem, czy jest dostępna w sezonie zimowym. Nadrobiłam jednak nieco na trasie Wołosate – Ustrzyki Górne, która według mapy powinna zająć ok. 1 h 32 min, a ja przeszłam ją w 1 h 10 min.

Ostatecznie cała wycieczka zimowa Ustrzyki Górne – Tarnica – Ustrzyki Górne zajęła mi ok. 7 h, czyli jedynie 1 h więcej niż powinna planowo w lecie, a warunki na szlaku nie były zbyt dobre. Miałam kilka postojów, dłuższą chwilę spędziłam na szczycie, no i tak jak wspomniałam, zwiedziłam cerkwisko w Wołosatem, to także składa się na czas mojej wycieczki, więc jeśli będziesz po prostu przeć przed siebie, to możliwe, że zmieścisz się w mapowych tabelkach czasowych.




Zagrożenie lawinowe na szlaku na Tarnicę

Wybierając się na Tarnicę przez Szeroki Wierch zimą, trzeba liczyć się z ryzykiem wystąpienia lawiny, o czym informuje tabliczka przy wejściu na teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Na szlaku, gdy wschodzi się na obszary zagrożone wystąpieniem lawiny są kolejne tablice ostrzegawcze, zarówno przy podchodzeniu od strony Ustrzyk Górnych, jak i Wołosatego.



Opis szlaku na Tarnicę z Ustrzyk Górnych przez Szeroki Wierch

Czerwony szlak na Tarnicę z Ustrzyk Górnych przez Szeroki Wierch poprowadzony jest przy parkingach w miejscowości (wszystkie są płatne), więc bardzo łatwo go znaleźć, ważne jednak, aby pójść w dobrym kierunku, gdyż w przeciwnym wiedzie on na Połoninę Caryńską.

Po niecałych 5 minutach marszu tuż przed sklepem w Ustrzykach Górnych szlak skręca w prawo w asfaltową drogę. Można spróbować tutaj podjechać samochodem aż do niewielkiego parkingu w Terebowcu (49.100064, 22.658764), który podczas mojej wycieczki 2 stycznia był pusty i nie było nikogo, kto pobierałby opłaty – zaoszczędzisz około 20 minut marszu, lecz przy robieniu pętli i tak trzeba w to miejsce wrócić, więc, no... Stąd jest 2 h 25 minut wspinaczki na Szeroki Wierch.

Wita tutaj informacja, że wchodzi się w granice Bieszczadzkiego Parku Narodowego, rozpoczyna się tu ścieżka przyrodnicza Ustrzyki Górne – Szeroki Wierch, przebiega ona równolegle do szlaku, lecz odradzam przy głębokim śniegu wędrowanie po bocznych ścieżkach, na których są pomosty. Trasa oznaczona jest tabliczkami z obrazkiem śnieżycy wiosennej, na tabliczkach są krótkie opisy i ciekawostki o tutejszym lesie, z których dowiedziałam się, że świerki w tym miejscu są uprawą leśną, zostały nasadzone ręką ludzką i są w jednym wieku.






Deszczochron na szlaku na Szeroki Wierch z Ustrzyk Górnych

Po około 1 h 30 min od startu (ja doszłam tutaj w 1 h 20 min) na maleńkiej polanie wśród drzew wyłania się deszczochron BdPN. Jest to całkiem spora altana przeznaczona do spożywania posiłków, odpoczynku i schronienia się w razie złych warunków atmosferycznych. Ważne, aby w takim miejscu nie pozostawiać żadnych odpadków, aby nie przyciągały one dzikich zwierząt, są tu ostrzeżenia przed niedźwiedziami, które nieco mnie zaniepokoiły, gdyż lekka zima niekoniecznie oznacza, że misie śpią. Tabliczka tutaj pokazuje, że na Tarnicę pozostały 2 h 10 min marszu.





Wędrówka przez Szeroki Wierch na Tarnicę

Dalsza wędrówka to powolna wspinaczka szlakiem przez las, nie jest tutaj zbyt ciężko, gdyż dłuższą chwilę szlak prowadzi po niewielkim wypłaszczeniu. Po około 35 minutach od deszczochronu, a po ok. 2 h od startu (i tutaj jeszcze mieściłam się w czasie) kończy się las i wchodzi się na szeroką połoninę, to jest najgorszy odcinek zimowej trasy. Na ostatnim drzewie tabliczka z napisem „lawiny” nieco psuje morale, dalej mnie powitały warunki dla koneserów, które są nierzadkie o tej porze roku. Zimowa wycieczka w góry to często porywisty wiatr, który sprawia, że temperatura odczuwalna jest dużo niższa niż rzeczywista, szumi w głowie, zasypuje śniegiem ścieżki i smaga lodem po twarzy. To była moja pierwsza prawdziwa zimowa wycieczka. Powiedziałabym, że nie polecam, lecz okazało się, że nie było to moje ostatnie zimowe wyjście w takiej aurze.

Jeżeli jest śnieg i dotychczas raczki nie były Ci potrzebne na tym szlaku, to po przejściu pierwszego fragmentu polany, gdy znikną drzewa i szlak będzie wydeptany (na pierwszym odcinku do niewielkiej kulminacji podczas mojego przejścia był świeży śnieg), to załóż raczki, przy takiej pogodzie wyżej śnieg jest przewiewany po zmrożonej ścieżce, na której miejscami jest lód.

Szlak czerwony przez Szeroki Wierch na Tarnicę w zimie nawet w chmurze wygląda pięknie, można tutaj oglądać niesamowite formy lodu, które układają się zgodnie z kierunkiem wiatru. Oblepiają one słupki, barierki, krzewy, tablice informacyjne.

Szeroki Wierch o wysokości 1268 m n.p.m. powinien pojawić się po ok. 2 h 46 min od startu. Stąd 22 minuty na Tarniczkę, we mgle i chmurze trzeba uważać na tym odcinku szlaku, gdyż z prawej strony jest stromizna, w chmurze nie widać jej, a nawiany śnieg tworzy tutaj zaspy i nawisy, mogą one zejść z lawiną. Z Tarniczki (1315 m n.p.m.) bardzo strome zejście sprowadza do Przełęczy Krygowskiego, która oddziela Szeroki Wierch od Tarnicy.



Panorama z Szerokiego Wierchu

Mnie to dane nie było, gdyż jak już wspomniałam, szłam w warunkach dla koneserów, czyli w chmurze, lecz przy ładnej pogodzie i dobrej przejrzystości powietrza Szeroki Wierch to genialny punkt widokowy. Rozlega się stąd piękna panorama, w której można wyróżnić: Wielką Rawkę, Małą Rawkę, Wierch Wyżniański, Połoninę Wetlińską, Połoninę Caryńską, Jawornik, Dwernik-Kamień, Kiczerę, Przysłup, Magurę Stuposiańską, Trohaniec i Widełki.





Tarnica z Przełęczy Krygowskiego

Ostatnia prosta to wejście z Przęłeczy Krygowskiego na Tarnicę szlakiem żółtym. Do pokonania jest ok. 70 metrów różnicy wysokości, w zimie podejście nie sprawiło mi problemu, mam nawet wrażenie, że po równej ścieżce w śniegu było łatwiej wejść niż w lecie (opisywana wycieczka jest moim trzecim wejściem na Tarnicę). Czas przejścia: 10 minut. Ostatecznie według mapy po 3 h 20 min od startu możesz sobie cyknąć fotki na szczycie. Mnie dojście tutaj w zimie zajęło 4 godziny. Na wypłaszczonym wierzchołku jest metalowy krzyż papieski ustawiony w 2000 roku, po tym, jak poprzedni z 1987 roku uległ zniszczeniu. Jan Paweł II jeszcze jako kardynał wszedł na Tarnicę w lipcu 1954 roku.




Panorama z Tarnicy

Tarnica mierzy zaledwie 1346 m n.p.m., lecz wrażenie dużej wysokości potęguje tutaj genialna panorama na południe, gdzie grzbiet graniczny jest niski. Widać stąd: Rozsypaniec, Połoninę Bukowską, Kińczyk Bukowski, Ruski Put, Starostynę, Pliszkę, Ostrą Horę, Połoninę Równą, Menczył o Przelęcz Beskid. Tego wszystkiego jednak Ci nie pokażę, gdyż mój piękny widok, to było mleko, za to mogłam się pozachwycać oblodzeniem krzyża.


Szlak niebieski Tarnica – Wołosate. Zrób pętlę

Po zachwyceniu się widokami z Tarnicy, których ja nie uświadczyłam tym razem, pozostaje zejście ze szczytu na Przełęcz Krygowskiego i z niej niebieskim szlakiem do Wołosatego. Ta trasa jest popularna w zimie do wchodzenia na szczyt, więc zwykle jest wydeptana. Najgorsze może być pierwsze 15 minut marszu z Tarnicy, gdyż trzeba pokonać otwartą przestrzeń, gdzie zwykle wieje, lecz po wejściu w las wszystko ustaje i dobry nastrój powraca. W normalnych warunkach zejście tędy do Wołosatego powinno zająć około 1 godziny, jednak mnie w zimie zajęło 1 h 40 minut, gdyż jest tutaj stromo, a niestety ścieżka była wyślizgana „dupolotami”, więc jeśli jesteś ich fanem, to pomyśl o innych turystach, bo ugnieciony, zmrożony śnieg, a co gorsza lód, który powstaje z wyślizgania, utrudnia wędrówkę.











Wołosate – wieś, która znikła po II wojnie światowej

Przedostatnim przystankiem przed powrotem do punktu startu wycieczki na Tarnicę, czyli do Ustrzyk Górnych jest Wołosate – najdalej na południe wysunięta zamieszkana osada w Polsce. Miejsce nieco jakby na końcu świata, dalej są już puste tereny i granice kraju.

Obecnie ciężko w to uwierzyć, lecz Wołosate było w XIX wieku jedną z najludniejszych wsi regionu, tutejsi mieszkańcy trudnili się głównie hodowlą bydła. Położenie blisko granicy i w terenie górskim sprawiło, że tutejsze stroje i obyczaje różniły się od okolicznych, bliskie były kulturze węgierskiej. W 1947 roku spalono wszystkie budynki. Z dawnej wsi pozostały jedynie cmentarz, podmurówka cerkwi i przydrożne krzyże.

Po zejściu z Tarnicy polecam zwiedzić tutaj miejsce zwane cerkwiskiem, można na nim obejrzeć to, co pozostało z dawnej wsi. Znajdowała się tutaj zbudowana w 1837 roku cerkiew w stylu bojkowskim, podobna w formie do tej w Smolniku. Pozostała po niej wyłącznie podmurówka, w jej obrębie wzniesiono niewielką wiatę – kaplicę.

 Więcej o tym miejscu przeczytasz tutaj: Wołosate – cerkwisko, tołhaje i beskidnicy. Bieszczadzka wieś, która przestała istnieć

Tak poza tym, w Wołosatem znajduje się Zachowawcza Hodowla Konia Huculskiego, można zobaczyć biegające za ogrodzeniem koniki. Poprowadzony jest stąd najkrótszy szlak na Tarnicę, który zaproponowałam na zejście, poprowadzona jest nim ścieżka przyrodniczo-historyczna „Orlik krzykliwy”.






Przygotowanie do wyjścia na zimowy szlak

  • Szlaki zimowe różnią się od tych w lecie. Przebieg szlaku może być zmieniony.
  • Szlak oznaczony jest tyczkami, normalna ścieżka może być kilkadziesiąt cm pod śniegiem.
  • Nieprzyjemny, mroźny wiatr psuje morale.
  • Padający śnieg albo śnieg z deszczem, wysoka wilgotność powietrza, wiatr i mróz sprawiają, że na brwiach, rzęsach, włosach, odzieży tworzy się lód. Dobrze jest mieć komin lub buff, aby osłonić usta i nos, aby para z nich nie skraplała się wokół twarzy i nie zamarzała. Minusem jest, że często wtedy zaparowują okulary. Tak źle i tak niedobrze, ale uwierz mi, że z osłoniętymi ustami i nosem wędrówka jest łatwiejsza.
  • Bardzo łatwo o wyziębienie organizmu, szczególnie gdy ubierzesz się za ciepło i spocisz. Ubierać się trzeba na tzw. cebulkę, w razie czego zdejmować warstwy ubrań, a na pewno ubierać dodatkowe na różnych odcinkach i w zależności od warunków np. na ciężkim podejściu lepszy będzie lekki ubiór, softshell, nie spocisz się za bardzo. Wyżej, gdzie teren jest odsłonięty, dobrze zarzucić na siebie kolejne warstwy odzieży, najlepiej takiej, która chroni przed wiatrem.
  • Dobrze jest ubrać bieliznę termoaktywną, zimą polecane są ciuchy z wełny merino, która oddycha, nie zatrzymuje wilgoci, a niestety właśnie zlanie potem jest pierwszym krokiem do wychłodzenia.
  • Długie odcinki szlaków na polanach nie są osłonięte od wiatru, więc często ślady zrobione przez turystów idących wcześniej przed nami zostają zawiane, dosłownie znikają, a dodatkowo poza wydeptaną ścieżką jest głęboki śnieg. Trzeba uważać, gdzie się idzie, aby nie wpaść po kolana albo i głębiej w zaspy. Mogą przydać się stuptuty.
  • Na wycieczkę zimową w góry koniecznie trzeba zabrać raczki, powinny wystarczyć na popularnych szlakach w Beskidach, w Tatry jednak warto zaopatrzyć się w raki. Szlaki zimowe w górach często są oblodzone, a nawet sam ubity śnieg sprawia, że jest ślisko i podeszwy tracą  przyczepność z gruntem. Pamiętaj jednak, że raczki nie przydadzą się, gdy śnieg jest świeży, puszysty, mokry, głęboki, oblepią się nim i kolce nie będą miały jak wbić się w podłoże.
  • Warto zabrać ze sobą chemiczne ogrzewacze, koc termiczny i termos z ciepłym napojem. Możesz też zabrać ogrzewacze USB, lecz elektronika na mrozie może nie chcieć współpracować, niestety mróz powoduje także upuszczanie ładunku z baterii, co można często zaobserwować na telefonie, że w jednej chwili ma on 25% baterii, chcesz go znowu wybudzić po minucie, a tutaj niespodzianka, urządzenie jest rozładowane.
  • Zmrok zapada szybciej, nie zapomnij zabrać latarki, dobra będzie czołówka.

Tarnica z Ustrzyk Górny – parking, informacje praktyczne

  • Samochód można zaparkować w Ustrzykach Górnych na parkingu w centrum miejscowości: 49.104919, 22.647037. Jeżeli nie będziesz robić pętli i wracać po swoim śladzie, to możesz zaparkować wyżej w Terebowcu (49.100064, 22.658764), nieco skróci to czas przejścia.
  • Tarnica znajduje się na obszarze Bieszczadzkiego Parku Narodowego, w zimie budka do pobierania opłat jest nieczynna, opłatę należy uiścić online: Bilet do Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Tarnica w Bieszczadach – współrzędne GPS: 49.074527, 22.726106

Podobał Ci się ten artykuł? Zajrzyj do innych z tej kategorii:

Jeśli podobają Ci się moje treści i są one dla Ciebie wartościowe, będzie mi niezmiernie miło, gdy wesprzesz mnie wirtualną kawką – dzięki niej nabiorę nowej energii do tworzenia kolejnych wpisów. Dzięki!

 

Obserwuj mnie

Chcesz być na bieżąco z moimi wycieczkami? Obserwuj moje social media!
Znajdziesz mnie na Instagramie, Facebooku, TikToku oraz YouTube, gdzie wrzucam zdjęcia, rolki i krótkie opisy odwiedzonych przeze mnie miejsc. Wystarczy, że klikniesz w obrazek, aby przejść do danego medium.

 

Ceny podane w tym wpisie, mogą różnić się od tych, które zastaniesz na miejscu, ponieważ podane są na dzień pisania artykułu. Mają jedynie uzmysłowić potencjalne koszty wycieczki.
Informacje zawarte w artykule reprezentują moją subiektywną opinię, przedstawiają moje doświadczenia i służą przede wszystkim jako wskazówka.

Blog podróżniczy

Wycieczkoteka.pl to blog podróżniczy opisujący miejsca, których historia wydała mi się warta przedstawienia szerszej publice.

Znajdziesz tu zdjęcia z wycieczek po Polsce i Europie, opisy szczytów górskich i prowadzących na nie szlaków. Zabytki, ciekawostki geologiczne, miejsca pamięci, zamki, twierdze, przyrodnicze historie.